W Wigilię, zaglądając pod choinkę, ujrzałem kopertę podpisaną

W Wigilię, zaglądając pod choinkę, ujrzałem kopertę podpisaną moim imieniem.
Byłem niezwykle zadowolony, bo żona w ciąży itp.
Pieniądze by się przydały, miałem nadzieję, że rodzice się domyślili.
Jakież było moje zdziwienie po otwarciu koperty... Wyciągam kartkę, patrzę, a tam jakże piękne wezwanie do zapłaty mandatu za przekroczenie prędkości.
Okrągłe 500zł.
Sprytni rodzice postanowili zrobić mi dowcip, gdy wyjęli mandat ze skrzynki pocztowej.
Przełożyli do innej koperty i cieszyli się gdy ja wywaliłem przy wszystkich gały.
Serdecznie dziękuję za udany prezent.
