Często straszę swoją dziewczynę

Często straszę swoją dziewczynę.
Wiecie, tak, że ona wychodzi zza rogu, ja wyskakuję i głośne "BU!".
Dzisiaj, jak poszła do łazienki, zaczaiłem się za drzwiami gotów na nią wyskoczyć.
Nie skapnąłem się, że to łazienka z paroma kabinami.
Usłyszałem ruch, wyskoczyłem, "BU!"i... Tak.
Starsza pani profesor.
Karetka na wydziale i zawał serca.
Cały zakład patrzy na mnie spode łba.
