Dziś przyjechał do nas

Dziś przyjechał do nas (mnie i mojego chłopaka z którym mieszkam) przyjaciel mojego lubego.
W związku z tym, że dawno się nie widzieli nie miałam nic przeciwko ich piciu do upadłego.
Do czasu gdy trzymając totalnie upitego i całego we własnych wymiocinach chłopaka pod prysznicem nie usłyszałam od niego, że nie chce i nigdy nie chciał być ze mną (jesteśmy ze sobą od ponad 14 m-cy).
