Pewnego dnia wybrałam się do sklepu po zakupy

Pewnego dnia wybrałam się do sklepu po zakupy.
Stanęłam w kolejce, za mną ustawiło się kilka osób, ale nie patrzyłam, kto to, bo bardziej interesował mnie nabiał w lodówce przy ladzie.
Kiedy już kupiłam, co chciałam, sprzedawczyni spytała, czy podać siateczkę.
Odpowiedziałam niby żartem "Nie, dziękuję, mam obydwie ręce więc sobie poradzę" i uśmiechnęłam się szeroko.
Pozbierałam towar, a kiedy się odwróciłam, żeby wyjść, zobaczyłam, że za mną w kolejce stoi kobieta z mojego osiedla, która ma tylko jedną rękę, bo drugą straciła w wypadku.
