Mieszkam na wsi. Moja siostra ostatnio wychodziła za mąż

Mieszkam na wsi.
Moja siostra ostatnio wychodziła za mąż.
Wszystko było dopięte na ostatni guzik.
Limuzyna już podjeżdżała pod dom, gdy nagle się zatrzymała.
Mój sąsiad jest bardzo złośliwy a, że on akurat nie został zaproszony, postanowił się "zemścić".
Na mojej drodze dojazdowej jest żwir i grube kamienie.
Sąsiad podłożył kolczatkę pod te kamienie tak, że nikt tego nie zauważył.
Zamiast wymarzoną limuzyną młodzi musieli pojechać do kościoła autem rodziców.
Do kosztów wesela doszły jeszcze opłaty za naprawę limuzyny i lawetę.
Pozdrawiam uprzejmego sąsiada, który potrafi człowiekowi zepsuć krew w dniu własnego ślubu.
