W zeszłym roku, z zimę, jak zawsze zaparkowałyśmy z mamą

W zeszłym roku, z zimę, jak zawsze zaparkowałyśmy z mamą samochód pod kamienicą, wyjęłyśmy wszystko co wartościowe, jednak zostawiając ładowarki do telefonów w schowku. Rano, patrzymy, wybita szyba.
Mama w płacz, dzwoni na policję, a ja w tym czasie zrobiłam przegląd strat.
Otóż złodziej wyciągnął owe ładowarki na fotel, a zabrał kolorowe karteczki i szpitalne woreczki-pantofle ochronne na buty.
Tydzień później patrzę... a tu mój sąsiad trzyma nasze kolorowe karteczki i spisuje coś dla swojej żony.
