Kiedyś wybraliśmy się z kolegami na ryby w góry za miasto

Kiedyś wybraliśmy się z kolegami na ryby w góry za miasto.
Jechaliśmy na dwa samochody więc to oni w tym pierwszym mieli mapę i namiar na to miejsce.
Jakoś po drodze utknęliśmy w ogromnym korku w pobliżu wyjazdu z tunelu.
Po przetasowaniu się kilka razy na pasach autostrady trzymaliśmy się już blisko ich białego minivana.
W pewnym momencie niespodziewanie zjechali na zjazd i po wjechaniu na parking McDs wyskoczyli ze swojego samochodu.....MURZYNI !!!
Pojechaliśmy za niewłaściwym białym minivanem.
