Historia sprzed 3 lat. Pracowałem w jako konsultant do spraw - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Historia sprzed 3 lat. Pracowałem w jako konsultant do spraw

Historia sprzed 3 lat. Pracowałem w jako konsultant do spraw klientów biznesowych - dzwoniłem do ludzi i proponowałem im dodatkowy telefon z abonamentem na firmę. W ciągu 8 godzin rozmów z ludźmi najróżniejszymi człowiek przechodzi metamorfozę od rozbawionego po kolesia z myślami samobójczymi. Aby rozładować stres i monotonność w pracy robiliśmy sobie najróżniejsze kawały i głupoty w zespole. Pewnego dnia przyjechał Prezes całej firmy zobaczyć na żywo jak sobie radzimy. Pełne opanowanie gwar pracujących konsultantów itd. Po 4 godzinach dzwonienia stwierdziłem że czas iść na klopa. Oczywiście mój kumpel skorzystał z okazji i powrzucał mi do kabiny jakieś miotły ścierki itp. rzeczy. Polowałem potem na rewanż. Wyczaiłem moment kiedy sam wyszedł do kibla i poszedłem za nim. Wewnątrz były 3 kabiny - 2 to kible a jeden to pisuar. Byłem pewien że jesteśmy tam sami i usłyszałem hałas z kabiny z pisuarem, otworzyłem drzwi na oścież pchnałem faceta i krzyczę coś w stylu : UGABUGAAA!! Facet sie obsikał na koszule i podskoczył ze strachu... Tak... to był Pan Prezes..




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA