Sytuacja z życia wzięta. Gdy miałem z 4 latka mieszkałem z mamą

Sytuacja z życia wzięta. Gdy miałem z 4 latka mieszkałem z mamą u babci, która miała psa erotomana- piszczał całymi nocami, kopulował poduszki etc. Gdy zapytałem "co robi?"moja babcia- poczciwa, prosta kobieta stwierdziła, że "mu dzieci w jajach buczą". Po jakimś krótkim czasie jechaliśmy wraz z mamą i babcią autobusem na pobliską plażę. Mama opowiadała coś babci, a ja jako ciekawy życia i tego co mnie otacza cały czas zadawałem pytania. Moja lekko zirytowana mama stwierdziła "Ciebie to wtedy nawet na świecie nie było". Zareagowałem podniecony, że w końcu pojmuje pewne fakty i wypaliłem na cały autobus: "Aaa to ja wtedy jeszcze u taty w jajach buczałem". Cały autobus w śmiech, mina mamy bezcenna.
