W ostatnią sobotę trafiłem na imprezę, na której był darmowy

W ostatnią sobotę trafiłem na imprezę, na której był darmowy alkohol. Jako że poprzedniego dnia wstałem dosyć wcześnie, a na imprezie spędziłem sporo godzin skacząc do różnej muzy i pijąc masę darmowych trunków, toteż wracając do domu około 6 rano byłem już bardzo zmęczony. Niestety będąc już w domu przez nadmiar alkoholu nie byłem w stanie rozwiązać i zdjąć glanów. Po chwilowej zaćmie jednak jakoś z nimi wygrałem i poszedłem do swojego pokoju. Dopiero gdy wstałem popołudniu rodzice mnie uświadomili (jak i do dzisiaj uświadamiają każdego z kim tylko rozmawiają), że ta zaćma to był kilkugodzinny sen na podłodze w przedpokoju, a rodzice przez ten czas po prostu mnie przekraczali nie budząc ze snu. Dzięki temu stałem się naczelnym alkoholikiem w całej rodzinie i okolicy.
