Jakiś czas temu, w drodze na dworzec autobusowy

Jakiś czas temu, w drodze na dworzec autobusowy (chciałam kupić bilet na następny dzień), zaczepiła mnie cyganka.
Powiedziała, że widzi, że Bóg poskąpił mi szczęścia, że widzi, że mam dobre serce, ale ludzie to często wykorzystują i jeszcze kilka rzeczy w tym stylu.
Na koniec życzyła mi wszelkiego szczęścia w życiu. Wszystko to mówiła z szerokim szczerym uśmiechem i patrząc mi głęboko w oczy.
W międzyczasie ukradła mi z torebki portfel.
