Razem z żoną chcieliśmy uczcić naszą 25 rocznicę ślubu w teatrze

Razem z żoną chcieliśmy uczcić naszą 25 rocznicę ślubu w teatrze. W domu zastało naszych dwóch synów. Jeden w wieku 18 lat a drugi 10. Gdy byliśmy przed teatrem, główną drogą przejechało na sygnale kilka wozów strażackich. Zażartowałem wtedy do żony, że wystarczy zostawić ich na 30 min samych, a już w mieście robi się zamieszanie. Kiedy jeszcze to mówiłem ktoś zaczął dzwonić na mój telefon. Okazało się, że to nasz syn dzwoni żebyśmy wracali do domu bo podczas zabawy podpalili zasłonę w naszej sypialni. Bilans strat po "teatrze"to doszczętnie spalony pokój na poddaszu i klatka schodowa oraz zalane dwa pokoje na dole.
