Jakiś czas temu mąż został z synkiem a ja wyjechałam na weekend

Jakiś czas temu mąż został z synkiem a ja wyjechałam na weekend do swojej siostry.
Weekend był uroczy, ale niestety zepsuł mi się samochód.
Szwagier obiecał, że go naprawi i przywiezie, a ja mam wrócić autobusem.
Autobus jechał dwie godziny a w połowie drogi zachciało mi się siku.
Pod koniec było już naprawdę ciężko, ale byliśmy już na miejscu, mąż z synkiem czekali na mnie na przystanku, jeszcze 10 minut i byłabym w domu.
Kiedy wysiadłam mój synek podbiegł do mnie, żeby się przytulić i uderzył mnie głową w podbrzusze... Tego już nie wytrzymałam.
