Moja narzeczona wyjechała do Francji na dwumiesięczną delegację

Moja narzeczona wyjechała do Francji na dwumiesięczną delegację.
Po trzech tygodniach dostałem rachunek za telefon z bilingiem, na którym wyższe opłaty za rozmowy z nią pobierano mi tylko przez pierwszy weekend.
Powiedziałem jej o tym przy kolejnej rozmowie.
Przyznała, że delegacja trwała dwa dni, po czym wróciła do swojego kochanka w kraju.
Zrobiła to dlatego, że nie wiedziała jak powiedzieć mi, że już mnie nie kocha.
