To było za czasów, kiedy jeszcze nie było płyt CD, tylko kasety - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




To było za czasów, kiedy jeszcze nie było płyt CD, tylko kasety

To było za czasów, kiedy jeszcze nie było płyt CD, tylko kasety.

Miałam dość pokaźną kolekcję kaset zespołów rockowych, które kupowałam za kieszonkowe.

Wszystkie kasety były zamknięte w mojej szafce, ale bez zamka.

Dzieliłam wtedy pokój z dwójką rodzeństwa, drugi pokój zajmowali rodzice i mój 3-letni brat.

Pewnego dnia wróciłam ze szkoły, a mój najmłodszy braciszek siedział w naszym pokoju cały owinięty taśmami z kaset, śmiejąc się przy tym w najlepsze.




REKLAMA


PracujÄ™ w firmie prawniczej zwiÄ…zanej z ubezpieczeniami

PracujÄ™ w firmie prawniczej zwiÄ…zanej z ubezpieczeniami.

Jako, że bardzo dobrze mówię po angielsku, zostałem wydelegowany do rozmowy z przedstawicielami pewnej wielkiej korporacji ubezpieczeniowej z Wielkiej Brytanii.

Przy przywitaniach podałem rękę ich prezesowi poruszającemu się na wózku.

Okazał on się być całkowicie sparaliżowany oprócz głowy, o czym oczywiście nie miałem pojęcia.





REKLAMA


To było za czasów, kiedy jeszcze nie było płyt CD, tylko kasety

To było za czasów, kiedy jeszcze nie było płyt CD, tylko kasety.

Miałam dość pokaźną kolekcję kaset zespołów rockowych, które kupowałam za kieszonkowe.

Wszystkie kasety były zamknięte w mojej szafce, ale bez zamka.

Dzieliłam wtedy pokój z dwójką rodzeństwa, drugi pokój zajmowali rodzice i mój 3-letni brat.

Pewnego dnia wróciłam ze szkoły, a mój najmłodszy braciszek siedział w naszym pokoju cały owinięty taśmami z kaset, śmiejąc się przy tym w najlepsze.





REKLAMA


Kupiłem swój pierwszy w życiu samochód. Nie miał on aktualnego

Kupiłem swój pierwszy w życiu samochód.

Nie miał on aktualnego przeglądu dlatego pojechałem nim do najbliższej, oddalonej o nieco ponad kilometr stacji diagnostycznej.

Przy wjeżdżaniu na podjazd ktoś przywalił mi w bok. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania ponieważ mój pojazd był "niesprawny i niedopuszczony do ruchu".

Zostałem bez samochodu i środków na jego naprawę.





REKLAMA


Poznałam w pracy bardzo fajnego chłopaka

Poznałam w pracy bardzo fajnego chłopaka.

Zaczęliśmy się spotykać, po pewnym czasie zostaliśmy parą.

Teraz jesteśmy na etapie narzeczeństwa i układania sobie wspólnego życia.

Mamy m. in. ogromny kredyt na mieszkanie.

Dziś oznajmił mi, że złożył wypowiedzenie (nie ma żadnej alternatywnej pracy), bo "nie powinien pracować w jednym miejscu z narzeczoną"...





REKLAMA