Pojechałem na imprezę, ale praktycznie pod koniec, bo musiałem - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Pojechałem na imprezę, ale praktycznie pod koniec, bo musiałem

Pojechałem na imprezę, ale praktycznie pod koniec, bo musiałem dłużej zostać w pracy. Zauważyłem, że najlepsza koleżanka mojej dziewczyny, mając chłopaka (nieobecnego tam) całuje się namiętnie z innym. Zapytałem Kasię, czy ona też tak robi jak mnie nie ma. Rozzłościła się na mnie i zapytała za kogo ja ją mam, że jest mi wierna zawsze. Kilka miesięcy później, poszliśmy razem na imprezę urodzinową do jej przyjaciółki. Od znajomych mojej dziewczyny co chwile słyszałem teksty "uważaj na Kaśkę, ona jest nie zawsze ok wobec Ciebie"albo "ona całuje się z innymi, jak Ciebie nie ma". Zapytałem mojej, czy to prawda. Oczywiście zaczęła krzyczeć, za kogo ja ją mam, że mnie kocha itp. Usłyszawszy te same zdania od zupełnie innych ludzi, w końcu postanowiłem zapytać na spokojnie tego chłopaka, o którym mówili jej znajomi. Z wielką skruchą przyznał, że to prawda i że nawet sypiali ze sobą, a wszystko zaczęło się... właśnie na działkowej imprezie. Kazałem chłopakowi poczekać i zawołałem "swoją"dziewczynę. Gdy staliśmy już wszyscy zapytałem go, czy to prawda, odparł ponownie, że tak.. Jej reakcja była niesamowita.. Podeszła do niego, przytuliła go i powiedziała "nie martw się, wszystko będzie dobrze".




REKLAMA


Pokłóciłam się z moim synkiem

Pokłóciłam się z moim synkiem.

On w rewanżu nasikał mi do herbaty.





REKLAMA


Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku

Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku.

Nie spodziewał się, że jestem "taka łatwa".

Zaproponowałam, że moglibyśmy przeżyć w Walentynki swój pierwszy raz.

Mamy po 21 lat.





REKLAMA


W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch

W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch.

Wydawało mi się, że to z przejedzenia, więc nie przejmowałem się tym za bardzo.

Jak zawsze na 18 całą rodziną wybieramy się do Kościoła.

W pewnym momencie Mszy miałem strasznie silny odruch wymiotny.

Nie wytrzymałem...

Zwymiotowałem na środku Kościoła...





REKLAMA


Stałam na przystanku. Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec

Stałam na przystanku.

Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec wyciągnął papierosy i zaczął palić.

Był niewysoki, wyglądał na ucznia podstawówki, więc podeszłam do niego i powiedziałam "Nie pal bo nie urośniesz".

Kiedy się odwrócił, okazało się, że to karzeł.





REKLAMA