Wieczorem na przystanku autobusowym grupka nastolatków zaczęła - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Wieczorem na przystanku autobusowym grupka nastolatków zaczęła

Wieczorem na przystanku autobusowym grupka nastolatków zaczęła zaczepiać starszą kobietę. Naśmiewali się z niej, zabierali beret z głowy i laskę którą się wspierała. Głośno teraz w telewizji o takich zachowaniach i o tym, że nikt nie reaguje widząc coś takiego więc zwróciłem im uwagę. Nie dość że nie przestali jej poniżać to jeszcze zaczęli rzucać w moją stronę różne wyzwiska. Nie wytrzymałem i rzuciłem się na nich. Kilku udało się zwiać, jednak dwóch złapałem. Sprałem ich dość mocno żeby zapamiętali to na długo. Okazało się że jeden z tej dwójki to syn znanego okolicznego biznesmena. Sprawa wylądowała w sądzie. Oczywiście przegrałem ją bo jestem dobrze zbudowanym i wysokim mężczyzną, starsza pani którą atakowali ma zaburzenia pamięci więc jej zeznania okazały się być mało wiarygodne, a pobici to "grzeczni i dobrze uczący się chłopcy, którzy bez żadnej przyczyny zostali bestialsko napadnięci".




REKLAMA


Pokłóciłam się z moim synkiem

Pokłóciłam się z moim synkiem.

On w rewanżu nasikał mi do herbaty.





REKLAMA


Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku

Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku.

Nie spodziewał się, że jestem "taka łatwa".

Zaproponowałam, że moglibyśmy przeżyć w Walentynki swój pierwszy raz.

Mamy po 21 lat.





REKLAMA


W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch

W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch.

Wydawało mi się, że to z przejedzenia, więc nie przejmowałem się tym za bardzo.

Jak zawsze na 18 całą rodziną wybieramy się do Kościoła.

W pewnym momencie Mszy miałem strasznie silny odruch wymiotny.

Nie wytrzymałem...

Zwymiotowałem na środku Kościoła...





REKLAMA


Stałam na przystanku. Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec

Stałam na przystanku.

Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec wyciągnął papierosy i zaczął palić.

Był niewysoki, wyglądał na ucznia podstawówki, więc podeszłam do niego i powiedziałam "Nie pal bo nie urośniesz".

Kiedy się odwrócił, okazało się, że to karzeł.





REKLAMA