W ostatni dzień mojego urlopu po raz pierwszy wyszło zza chmur

W ostatni dzień mojego urlopu po raz pierwszy wyszło zza chmur słońce.
Wykorzystałem więc to i położyłem się na leżaku przed domem.
Szybko zasnąłem i obudziłem się po kilku godzinach.
Od razu dotarło do mnie, że był to głupi pomysł bo cała skóra piekła mnie niemiłosiernie.
Jednak po dotarciu przed lustro na jaw wyszła jeszcze gorsza rzecz.
Gdy leżałem na policzek spadł mi z drzewa liść i w miejscu w którym leżał mam nadal bladą skórę.
Następnego dnia miałem bardzo ważne spotkanie biznesowe w pracy.
