Pracuję, a dokładniej rzecz biorąc pracowałem, w znanej firmie - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Pracuję, a dokładniej rzecz biorąc pracowałem, w znanej firmie

Pracuję, a dokładniej rzecz biorąc pracowałem, w znanej firmie produkującej koparki.

Co jakiś czas organizowane były pokazy sprzętu dla rozmaitych przedsiębiorców.

Schemat był zawsze ten sam: prezes stał na mównicy i opowiadał o zaletach kolejno prezentowanych maszyn, a my siedząc w nich obok mównicy mieliśmy wyczyniać przeróżne cuda.

Gdy przyszła kolej na mnie i zacząłem podnosić koparę na łyżce złapał mnie bolesny skurcz w ręce. Szarpnąłem gwałtownie drążkiem i koparka wylądowała z hukiem na ziemi, a łyżka skierowała się w stojące obok maszyny.

Bilans strat po wszystkim to jedno złamanie ręki u kolegi i zniszczenia w wysokości 150tys złotych.




REKLAMA


Zrobiłam sobie nową fryzurę

Zrobiłam sobie nową fryzurę.

Wchodzę do pracy, a koleżanka otwiera szeroko oczy:

"O matko, tak wieje?!"





REKLAMA


Wczoraj zrobiłam sobie z kumpelą małą sesje zdjęciową

Wczoraj zrobiłam sobie z kumpelą małą sesje zdjęciową ... Dziś poprosiłam ją o przesłanie mi na maila te "najładniejsze".

Przesłała mi... tylko swoje.





REKLAMA


Pracuje dorywczo w Kebabie

Pracuje dorywczo w Kebabie...

Dzisiaj się dowiedziałam z czego jest "kurczak".





REKLAMA


Lato, ponad 30 stopni w cieniu

Lato, ponad 30 stopni w cieniu.

Wybieramy się na plażę.

Moja 4-letnia córka w ostatnim momencie znajduje gdzieś zimowe rękawiczki z żółwikiem Franklinem i upiera się, że chce je nałożyć.

Myślę, co tam, zaraz zdejmie, jak jej się ręce spocą, i zapominam o nich.

Zatrzymujemy się, żeby kupić dziecku loda, ekspedientka podaje i w tym momencie moje dziecko podnosi rączki do góry i grzecznie pyta:

"Mamusiu, czy mogę już zdjąć rękawiczki...?"





REKLAMA