Na początku tego sierpnia gdy byłem na wsi u kuzyna

Na początku tego sierpnia gdy byłem na wsi u kuzyna.
Po całonocnej imprezie chciało nam się okropnie pić.
Od domu kuzyna do sklepu jest może 300m, które z chęcią przebyłem.
Niestety właściciele sklepu byli na urlopie.
Do kolejnego sklepu było 6km.
Wziąłem rower i zmotywowany kacem jechałem główną ulicą (droga krótsza o ok 500m.) Na ostatnim skrzyżowaniu tuż obok mnie tir rozjechał kota.
Wszedłem do sklepu, kupiłem zgrzewkę wody i tymbarka żeby wypić go na miejscu.
Napis na Tymbarku? "Ty jesteś następny!"
