Pewnego dnia wracając z pracy dopadły mnie problemy żołądkowe

Pewnego dnia wracając z pracy dopadły mnie problemy żołądkowe i "większa"potrzeba. Niestety musiałam koniecznie po drodze wstąpić na pocztę. Na miejscu była długa kolejka, ale spotkałam swoja mamę z moją córką. Chcąc się przywitać pochyliłam się i niechcący puściłam cichego bąka. Był na tyle cichy, że uszłoby mi to płazem gdyby nie moja córka, która powiedziała na cały głos: "Mamo, puściłaś bąka, co się mówi?"Ja, cała spalona ze wstydu wybąkałam ciche "przepraszam". Cała sytuacja nie uszła oczywiście uwadze ludzi stojących w kolejce... I po co uczyć dziecka dobrych manier?
