Ostatnio jechałam autobusem razem z moim chłopakiem

Ostatnio jechałam autobusem razem z moim chłopakiem.
Z racji tego, że było dużo ludzi stanęliśmy po dwóch stronach drzwi.
Na następnym przystanku wsiadł starszy Pan o lasce, żeby zrobić mu miejsce stanęłam stopień wyżej i oparłam się o "sufit" nad drzwiami.
Starszy Pan przez pół drogi na następny przystanek ciągle dotykał mnie w krocze i popychał.
Gdy w końcu zwróciłam mu uwagę żeby mnie nie popychał jakiś inny facet zaczął mnie wyzywać od świń i krzyczeć jak ja w ogóle mogę się tak do starszych zwracać.
