Kiedyś wynajmowałem kawalerkę, której jedyną wadą była sąsiadka - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Kiedyś wynajmowałem kawalerkę, której jedyną wadą była sąsiadka

Kiedyś wynajmowałem kawalerkę, której jedyną wadą była sąsiadka z dołu. Tytułem wstępu była to głupia, brzydka, stara panna. Niezaprzeczalnie miała coś z głową i waliła w ściany, gdy w kamienicy pojawiał się jakiś hałas. Głośne słuchanie muzyki pominę, baba pukała w sufit nawet, gdy się w nocy kąpałem albo spuszczałem wodę w toalecie. Razu jednego wróciłem późno z ogniska i chciałem się wykąpać. Niestety stary, gazowy junkers po zakręceniu ciepłej wody wcale nie zamierzał zakończyć swojego działania, więc gdy nie było płomienia ochoczo wypełnił łazienkę gazem. Nie miałem nawet czasu zareagować, kiedy wszystko pieprzło! Pijany ma szczęście, więc mi się nic nie stało, ale powyginały się rury i zaczęła ciurkiem lecieć woda. Po 10 sekundach z jeszcze większym hałasem niż wybuch gazu... odezwała się sąsiadka waląc miotłą w sufit i wrzeszcząc, że jest hałas.




REKLAMA


Pokłóciłam się z moim synkiem

Pokłóciłam się z moim synkiem.

On w rewanżu nasikał mi do herbaty.





REKLAMA


Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku

Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku.

Nie spodziewał się, że jestem "taka łatwa".

Zaproponowałam, że moglibyśmy przeżyć w Walentynki swój pierwszy raz.

Mamy po 21 lat.





REKLAMA


W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch

W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch.

Wydawało mi się, że to z przejedzenia, więc nie przejmowałem się tym za bardzo.

Jak zawsze na 18 całą rodziną wybieramy się do Kościoła.

W pewnym momencie Mszy miałem strasznie silny odruch wymiotny.

Nie wytrzymałem...

Zwymiotowałem na środku Kościoła...





REKLAMA


Stałam na przystanku. Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec

Stałam na przystanku.

Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec wyciągnął papierosy i zaczął palić.

Był niewysoki, wyglądał na ucznia podstawówki, więc podeszłam do niego i powiedziałam "Nie pal bo nie urośniesz".

Kiedy się odwrócił, okazało się, że to karzeł.





REKLAMA