Niedawno na działce znaleźliśmy młodego zajączka ze - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Niedawno na działce znaleźliśmy młodego zajączka ze

Niedawno na działce znaleźliśmy młodego zajączka ze złamaną/skręconą nóżką. Był słodki, mały i w ogóle ahh i ehh. Moja dziewczyna wręcz płakała z zachwytu. Jako, że do domu z działki mamy jakieś 100km, postanowiliśmy zostawić zajączka u mojego wujka mieszkającego obok. Oczywiście moja dziewczyna mocno protestowała, ale wytłumaczyłem jej, że na wsi będzie miał ów zajączek lepszą rehabilitację. Wujek obiecał go karmić, opiekować się nim dopóki nie wyzdrowieje. Mieliśmy przyjechać za tydzień w celu sprawdzenia jak się czuje nasza zguba. Niestety - jako, że moja wybranka jest uparta, wracaliśmy do wujka już po dwóch dniach ze świeżutkimi marchewkami. Moja dziewczyna wbiegła do wujka pytając się "Gdzie, gdzie go pan trzyma? Mam marcheweczki!"Wujek nieco zmieszanym głosem powiedział, że zajączek poczuł się już świetnie wczoraj i pobiegł do lasu w pełni sił po czym... poczęstował nas świeżutkim pasztetem. Od tygodnia moja dziewczyna się do mnie nie odzywa.




REKLAMA


Pokłóciłam się z moim synkiem

Pokłóciłam się z moim synkiem.

On w rewanżu nasikał mi do herbaty.





REKLAMA


Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku

Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku.

Nie spodziewał się, że jestem "taka łatwa".

Zaproponowałam, że moglibyśmy przeżyć w Walentynki swój pierwszy raz.

Mamy po 21 lat.





REKLAMA


W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch

W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch.

Wydawało mi się, że to z przejedzenia, więc nie przejmowałem się tym za bardzo.

Jak zawsze na 18 całą rodziną wybieramy się do Kościoła.

W pewnym momencie Mszy miałem strasznie silny odruch wymiotny.

Nie wytrzymałem...

Zwymiotowałem na środku Kościoła...





REKLAMA


Stałam na przystanku. Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec

Stałam na przystanku.

Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec wyciągnął papierosy i zaczął palić.

Był niewysoki, wyglądał na ucznia podstawówki, więc podeszłam do niego i powiedziałam "Nie pal bo nie urośniesz".

Kiedy się odwrócił, okazało się, że to karzeł.





REKLAMA