Kilka miesięcy przed zaplanowanymi przeze mnie oświadczynami - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Kilka miesięcy przed zaplanowanymi przeze mnie oświadczynami

Kilka miesięcy przed zaplanowanymi przeze mnie oświadczynami kupiłem gitarę i zacząłem uczyć się na niej grać. Udało mi się zdążyć i nauczyłem się kilku lubianych przez moją wybrankę melodii. Niestety samochód nawalił mi dzień przed wyjazdem do niej, więc musiałem jechać pociągiem. W drodze zachciało mi się siku dlatego, aby nie taszczyć wielkiej torby z gitarą i kilku innych pakunków ze sobą, poprosiłem siedzącego w moim przedziale księdza aby przez chwilę tego popilnował. Gdy wróciłem na miejsce ani księdza, ani moich rzeczy już nie było. Jak się później okazało, konduktor widział jakiegoś księdza z gitarą, ale nawet nie przypuszczał, że nie należy ona do niego. Całe szczęście bilet i pierścionek miałem w portfelu.




REKLAMA


Dwa tygodnie temu poznałem fajną dziewczynę

Dwa tygodnie temu poznałem fajną dziewczynę.

Okazało się, że rok temu strasznie pokłóciła się z moim najlepszym przyjacielem.

Przez półtora tygodnia próbowałem ich pogodzić abyśmy mogli normalnie funkcjonować.

Udało się! Wczoraj dowiedziałem się, że zaczynają ze sobą chodzić.





REKLAMA


Dziś okazało się, że jestem w ciąży

Dziś okazało się, że jestem w ciąży.

Chcąc podzielić się szczęśliwą nowiną z moją mamą od razu do niej zadzwoniłam.

Jej pierwsze słowa:

"Ale wiesz, że te pieniądze, które wam pożyczyłam i tak musicie oddać?".





REKLAMA


Moja rodzina postanowiła urządzić mi przyjęcie niespodziankę

Moja rodzina postanowiła urządzić mi przyjęcie niespodziankę.

Byłem tak zaskoczony, że odruchowo uderzyłem w twarz moją mamę gdy wyskoczyła z okrzykiem "Niespodzianka!"





REKLAMA


Niedawno spędziliśmy z moim narzeczonym miły wieczór przy

Niedawno spędziliśmy z moim narzeczonym miły wieczór przy świecach.

Sama przygotowałam jedzenie na tą okazję.

Po zjedzeniu mój chłopak skomentował to zdaniem "gotujesz jak moja mama".

Byłam zadowolona, bo zazwyczaj domowe jedzenie smakuje najlepiej.

W niedzielę spotkaliśmy się u moich przyszłych teściów na rodzinnym obiedzie.

Na obiad dostaliśmy przesolony rosół i przypalone schabowe.





REKLAMA