Kończę budowę własnego domu. Bardzo cieszyłem się z tego

Kończę budowę własnego domu. Bardzo cieszyłem się z tego, że udało mi się go postawić bez brania kredytu. Wszystko było już gotowe do wprowadzenia się. Musiałem tylko zapłacić w sumie 50tys zł ludziom zajmującym się wykończeniami oraz w sklepie za meble. Osób i sklepów było sporo i z każdym umówiony byłem innego dnia więc aby nie latać co chwilę do banku wypłaciłem całą kwotę za jednym razem i schowałem w domu rodzinnym w szafie. Gdy następnego dnia wróciłem z pracy i poszedłem zabrać część pieniędzy dla malarzy szafa była pusta. Nikt nie wiedział co się stało z pieniędzmi. Dopiero po dłuższym dochodzeniu okazało się, że moja 90letnia babcia (mająca zaniki pamięci) znalazła te pieniądze gdy sprzątała w domu, poszła do kościoła i dała je księdzu aby modlił się za pomyślność w moim życiu. Była bardzo zdziwiona czemu tak się złoszczę bo przecież to tyle co kilka bochenków chleba...
