Zabrałem żonę i dzieciaki (8 i 6 lat) na wakacje nad morze - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Zabrałem żonę i dzieciaki (8 i 6 lat) na wakacje nad morze

Zabrałem żonę i dzieciaki (8 i 6 lat) na wakacje nad morze.

Przed nami była jeszcze jakaś godzinka drogi.

Strasznie chciało się wszystkim pić, więc zatrzymaliśmy się na stacji.

Poszedłem po chłodne napoje.

Dzieciakom kupiłem po pomarańczowym napoju w małej szklanej butelce, a sobie i żonie colę. Po 15 minutach synowi zaczęło kręcić się w głowie.

Po chwili wymiotował.

Stwierdziliśmy, że to choroba lokomocyjna.

Po niedługim czasie córka też zaczęła wymiotować.

Okazało się, że kupiłem dzieciom napój alkoholowy... Synowi po jakiejś godzinie już nic nie było, za to córka cały dzień wymiotowała i strasznie bolała ją głowa.




REKLAMA


Zrobiłam sobie nową fryzurę

Zrobiłam sobie nową fryzurę.

Wchodzę do pracy, a koleżanka otwiera szeroko oczy:

"O matko, tak wieje?!"





REKLAMA


Wczoraj zrobiłam sobie z kumpelą małą sesje zdjęciową

Wczoraj zrobiłam sobie z kumpelą małą sesje zdjęciową ... Dziś poprosiłam ją o przesłanie mi na maila te "najładniejsze".

Przesłała mi... tylko swoje.





REKLAMA


Pracuje dorywczo w Kebabie

Pracuje dorywczo w Kebabie...

Dzisiaj się dowiedziałam z czego jest "kurczak".





REKLAMA


Lato, ponad 30 stopni w cieniu

Lato, ponad 30 stopni w cieniu.

Wybieramy się na plażę.

Moja 4-letnia córka w ostatnim momencie znajduje gdzieś zimowe rękawiczki z żółwikiem Franklinem i upiera się, że chce je nałożyć.

Myślę, co tam, zaraz zdejmie, jak jej się ręce spocą, i zapominam o nich.

Zatrzymujemy się, żeby kupić dziecku loda, ekspedientka podaje i w tym momencie moje dziecko podnosi rączki do góry i grzecznie pyta:

"Mamusiu, czy mogę już zdjąć rękawiczki...?"





REKLAMA