Moja nowo zapoznana koleżanka Ania zaprosiła mnie do swojego

Moja nowo zapoznana koleżanka Ania zaprosiła mnie do swojego domu, a że była ładna poszedłem bez zastanowienia. Gdy już miałem przekroczyć próg domu stał przede mną Jej Ojciec, no to ja ładnie przywitałem się
-"dzień dobry"
w odpowiedzi usłyszałem
-"dla kogo dobry ten dobry"
nie wiedząc co odpowiedzieć a nie chcąc wyjść na jakiegoś lalusia odpowiedziałem
-"pewnie nie jest aż tak źle"
-Jak Ci zaraz zaj*bie to będzie o wiele lepiej"
usłyszałem znienacka. Lekko zdziwiony zostałem stać z otwartą paszczą...
-"i na h*j tu stoisz wypi*rdalaj"
Po tych słowach już mi było ciepło i szykowałem się do wyjścia aż magle powiedział
-"heh szkoda że nie widziałeś swojej miny"
-byłem przerażony ale uśmiechnąłem się i powiedziałem
-"dobre to było"
-"dobre to będzie jak się stąd zaraz nie wyniesiesz smarkaczu"
wyobraźcie sobie wtedy moją minę....
a na koniec okey okey każdemu tak robię a teraz serio wypi*rdalaj...
jak już wyszedłem za płot zawołał mnie ze żartował wiec się wróciłem (koleżanka serio ładna) i na szczęście już nic mi nie powiedział...
