Wczoraj byłem pierwszy dzień w nowej pracy i z tej okazji

Wczoraj byłem pierwszy dzień w nowej pracy i z tej okazji dziewczyna zrobiła mi kolację.
Coś jednak poszło nie tak gdyż kolokwialnie mówiąc dostałem... sraczki.
Trzymała mnie niestety też dziś rano i mimo tego, iż załatwiałem się przed wyjściem dwa razy, to zaraz po przyjeździe do pracy musiałem iść znowu.
Traf chciał, że gdy tylko wyszedłem z kabiny i szedłem umyć ręce wszedł mój szef, idący również za potrzebą.
Po otwarciu drzwi kabiny niemal go odrzuciło, wykrzywił się i stwierdził "Mmm...dobre jedzonko", po czym z konieczności wszedł do środka.
