W moim mieście bardzo podobał mi się chłopak

W moim mieście bardzo podobał mi się chłopak. Jako, że mamy wakacje dorabiał sobie jako ...kościelny. Podczas zbierania "na ofiarę"oprócz paru groszy do koszyka postanowiłam wrzucić mu na małej karteczce swój numer telefonu, z podpisem "Zadzwoń, spodobałeś mi się". Z nadzieją, że zwróci na to uwagę. Było to dość szczeniackie zachowanie, ale miałam nadzieję, że skuteczne. Faktycznie, wieczorem doczekałam się upragnionej wiadomości. Pisaliśmy ze sobą dość długo. Był bardzo inteligentny, rozważny, dowcipny. Postanowiliśmy się spotkać. Poszłam w wyznaczone wcześniej miejsce w parku, ubrana w umówioną zieloną kurtkę i jeansy. Nagle ktoś zasłonił mi oczy, gdy odwróciłam się otrzymałam kwiaty od... księdza, z którym flirtowałam przez trzy tygodnie.
