Będąc pięciolatką dostałam od rodziców królika miniaturkę

Będąc pięciolatką dostałam od rodziców królika miniaturkę.
Rósł bardzo szybko i w końcu musiałam go oddać wujkowi, który mieszka na wsi, by nie musiał męczyć się w za ciasnej klatce.
Dzisiaj dowiedziałam się, że wujek przerobił go na pasztet.
Podobno bardzo mi smakował...
