Moja siostra jest bardzo nerwową kobietą

Moja siostra jest bardzo nerwową kobietą. Ostatnio zepsuł mi się samochód, a miałem odebrać 13-letnią córkę znad morza - poprosiłem więc siostrę o to, aby to zrobiła - i tak miała być przejazdem. Pojechała z mężem, który kierował, przez co całą jazdę bezustannie narzekała, płakała i krzyczała przy każdym zahamowaniu. W końcu, na stacji benzynowej, na której to zarządziła postój, nakazała wszystkim wyjść z samochodu, bo może wybuchnąć... Czy coś. W tym momencie moja córka nie wytrzymała, i powiedziała, że ta kobieta ma paranoję, jest przewrażliwiona i żeby do cholery przestała. Tamta wpadła w histerię, wyrzuciła walizki córki z samochodu, i odjechała razem z mężem, który bezwzględnie się jej słucha. Zostawiła trzynastolatkę, na stacji benzynowej około 300 kilometrów od domu, z rozładowanym telefonem i bez pieniędzy. Córka zadzwoniła do mnie z telefonu pracownika stacji.
