Ostatnio wziąłem nowy super telefon na abonament w jednej z - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Ostatnio wziąłem nowy super telefon na abonament w jednej z

Ostatnio wziąłem nowy super telefon na abonament w jednej z polskich sieci komórkowych. Nigdy nie miałem problemów z telefonami od tego producenta, ale tym razem trafił mi się jakiś wadliwy egzemplarz więc stwierdziłem, że oddam telefon na gwarancję. Po 2 tygodniach czekania, dostałem wiadomość, iż telefon czeka w salonie. Poszedłem i dowiedziałem się, że straciłem prawa gwarancyjne na skutek zalania. Takie zdarzenie nie miało miejsca ale pani w punkcie sprzedaży powiedziała, że ona nie może nic zmienić. Byłem pewny swego więc stwierdziłem, że osobiście odwiedzę serwis (oddalony o dobre 250 km). Zaparkowałem pod dużym budynkiem, i kiedy wysiadałem z samochodu, foliowa torebka, w której był telefon, zahaczyła o drzwi, rozdarła się, a telefon mi wypadł... prosto do kałuży.




REKLAMA


Pokłóciłam się z moim synkiem

Pokłóciłam się z moim synkiem.

On w rewanżu nasikał mi do herbaty.





REKLAMA


Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku

Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku.

Nie spodziewał się, że jestem "taka łatwa".

Zaproponowałam, że moglibyśmy przeżyć w Walentynki swój pierwszy raz.

Mamy po 21 lat.





REKLAMA


W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch

W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch.

Wydawało mi się, że to z przejedzenia, więc nie przejmowałem się tym za bardzo.

Jak zawsze na 18 całą rodziną wybieramy się do Kościoła.

W pewnym momencie Mszy miałem strasznie silny odruch wymiotny.

Nie wytrzymałem...

Zwymiotowałem na środku Kościoła...





REKLAMA


Stałam na przystanku. Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec

Stałam na przystanku.

Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec wyciągnął papierosy i zaczął palić.

Był niewysoki, wyglądał na ucznia podstawówki, więc podeszłam do niego i powiedziałam "Nie pal bo nie urośniesz".

Kiedy się odwrócił, okazało się, że to karzeł.





REKLAMA