Przyjechałem do rodzinnego miasta mojej dziewczyny aby zrobić

Przyjechałem do rodzinnego miasta mojej dziewczyny aby zrobić jej niespodziankę po maturze. Czekałem na nią przed szkołą z jej ulubionymi czekoladkami. W pewnym momencie drzwi się otworzyły, wyszedł tłum ludzi z nią w samym centrum. Nie słyszała mnie więc poszedłem za nią licząc że zaraz tłum się rozproszy. Z tego co mi powiedziała zaraz po maturze pojedzie do cioci. Jednak zamiast w stronę osiedla tłum skierował się do baru. Tam moja dziewczyna siadła na kolanach jakiegoś chłopaka i nadal nie zauważając mnie w tłumie zaczęła całować. Wyszedłem i napisałem do niej sms'a: "Co tam u cioci?". Odpisała, że ciocia kazała mnie pozdrowić i że będzie u niej do jutra bo musi jej pomóc w czymś, a potem nie ma dojazdu. Chyba rozumiem już czemu tak często odwiedzała przez ostatni rok swoją ciotkę i nigdy mnie tam nie zabrała.
