Pracuje w salonie meblowym. Zawsze po przyjęciu zamówienia

Pracuje w salonie meblowym. Zawsze po przyjęciu zamówienia, dzwonimy do klienta aby powiadamiać go o realizacji zamówienia. Podczas jednego z takich rutynowych telefonów odezwała się poczta klientki nagrana przez nią samą bardzo piskliwym głosem informujący że właśnie się całuje i nie może odebrać telefonu. Lekko zszokowany tym co usłyszałem zawołałem znajomych z pracy wykręcając jeszcze raz numer do Pani i włączając równocześnie tryb głośno mówiący. Wszyscy w skupieniu wysłuchaliśmy nagrania po czym w momencie wszyscy parsknęli głośnym szyderczym śmiechem. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby po chwili jeden z kolegów nie zwrócił uwagi, że właśnie nagraliśmy się Pani na pocztę...
