Zdawałem dzisiaj egzamin na prawo jazdy

Zdawałem dzisiaj egzamin na prawo jazdy.
Jeździłem już około 30 minut, wykonałem większość zadań, a jazda szła mi bardzo dobrze i byłem zadowolony, że zdam.
Miałem właśnie wracać do ośrodka. Jadąc, zatrzymałem się na STOPie.
Nagle poczułem mocne szarpnięcie.
Okazało się, że gość jadący za nami sobie przysnął i przyrżnął mi w dupę.
Pęknięty zderzak i wgniecenie w tylnej klapie zmusiło egzaminatora do przerwania egzaminu i zakończenia go wynikiem negatywnym.
Teraz muszę płacić kolejne 112 zł za następny egzamin i niepotrzebnie się stresować przez nieuwagę jakiegoś idioty...
