Kilka dni temu odebrałem z salonu swój nowy samochód

Kilka dni temu odebrałem z salonu swój nowy samochód. Wczoraj wieczorem wracając z pracy mijałem autostopowicza. Zazwyczaj ze względów bezpieczeństwa nie zabieram takich osób, ale tym razem w samochodzie był także mój kolega więc postanowiłem podwieźć tę kobietę. Pani usiadła sobie za mną i całą drogę miło gawędziliśmy. Podrzuciłem ją w miejsce, o którym mówiła i poprosiłem żeby popatrzyła czy nic nie jedzie zanim wysiądzie. Chwilę później otworzyła drzwi, akurat w momencie gdy przejeżdżał duży dostawczy samochód. Drzwi wylądowały na jego masce. Sprawdziliśmy czy z panią wszystko ok i poszliśmy w stronę zaskoczonego kierowcy drugiego samochodu. W tym czasie dziewczyna którą podwoziliśmy zniknęła razem z naszymi portfelami i dokumentami.
