Moja narzeczona mieszka ponad 300km ode mnie w dość słabo

Moja narzeczona mieszka ponad 300km ode mnie w dość słabo zaludnionej okolicy. Pewnego razu pojechałem do niej na kilka dni. Gdy wracałem okazało się, że droga którą zwykle jeżdżę do i od niej jest zamknięta. Nie znam tej okolicy na tyle dobrze żeby samemu ominąć remont więc kierowałem się wskazanym tablicami objazdem. Po ponad godzinie jazdy serpentynami, wąskimi dziurawymi dróżkami leśnymi i stromymi podjazdami i zjazdami zacząłem mieć wątpliwości co do tego objazdu. Zadzwoniłem więc do przyszłego teścia aby poprosić go o pomoc w wydostaniu się stąd. Opisałem mu dokładnie co widzę wokoło i jak tutaj dojechałem. Po 10min on pojawił się z przeciwka. Okazało się, że jacyś lokalni żartownisie poprzestawiali tablice tak, aby osoby nieznające okolicy jechały wielkim łukiem wokoło miejscowości, a potem wyjeżdżały w miejscu gdzie zaczynał się objazd.
