Od kilku dni walczyliśmy z myszami w domu - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Od kilku dni walczyliśmy z myszami w domu

Od kilku dni walczyliśmy z myszami w domu.

Rozstawiliśmy wszędzie trutkę i czekaliśmy na efekty.

Kilka dni później wróciłam wieczorem do domu potwornie głodna.

Wzięłam czajnik, nalałam do niego wody i postawiłam na gazie.

Gdy woda się zagotowała zalałam herbatę i usiadłam do pysznych kanapek w ciemnym pokoju przy włączonym jedynie telewizorze.

Po kilku łykach herbaty stwierdziłam, ze coś jest z nią nie tak.

Myślałam, że do czajnika może nasypały się jakieś przyprawy bo gwizdek gdzieś sie zgubił.

Wraz z wylewaną wodą wypłynęła ugotowana zdechła mysz która widocznie wlazła do czajnika aby skonać.




REKLAMA


Zrobiłam sobie nową fryzurę

Zrobiłam sobie nową fryzurę.

Wchodzę do pracy, a koleżanka otwiera szeroko oczy:

"O matko, tak wieje?!"





REKLAMA


Wczoraj zrobiłam sobie z kumpelą małą sesje zdjęciową

Wczoraj zrobiłam sobie z kumpelą małą sesje zdjęciową ... Dziś poprosiłam ją o przesłanie mi na maila te "najładniejsze".

Przesłała mi... tylko swoje.





REKLAMA


Pracuje dorywczo w Kebabie

Pracuje dorywczo w Kebabie...

Dzisiaj się dowiedziałam z czego jest "kurczak".





REKLAMA


Lato, ponad 30 stopni w cieniu

Lato, ponad 30 stopni w cieniu.

Wybieramy się na plażę.

Moja 4-letnia córka w ostatnim momencie znajduje gdzieś zimowe rękawiczki z żółwikiem Franklinem i upiera się, że chce je nałożyć.

Myślę, co tam, zaraz zdejmie, jak jej się ręce spocą, i zapominam o nich.

Zatrzymujemy się, żeby kupić dziecku loda, ekspedientka podaje i w tym momencie moje dziecko podnosi rączki do góry i grzecznie pyta:

"Mamusiu, czy mogę już zdjąć rękawiczki...?"





REKLAMA