Od kilku dni walczyliśmy z myszami w domu

Od kilku dni walczyliśmy z myszami w domu.
Rozstawiliśmy wszędzie trutkę i czekaliśmy na efekty.
Kilka dni później wróciłam wieczorem do domu potwornie głodna.
Wzięłam czajnik, nalałam do niego wody i postawiłam na gazie.
Gdy woda się zagotowała zalałam herbatę i usiadłam do pysznych kanapek w ciemnym pokoju przy włączonym jedynie telewizorze.
Po kilku łykach herbaty stwierdziłam, ze coś jest z nią nie tak.
Myślałam, że do czajnika może nasypały się jakieś przyprawy bo gwizdek gdzieś sie zgubił.
Wraz z wylewaną wodą wypłynęła ugotowana zdechła mysz która widocznie wlazła do czajnika aby skonać.
