Mój kolega pewnego razu grał chemika w przedstawieniu

Mój kolega pewnego razu grał chemika w przedstawieniu i dla lepszego efektu przyniósł z domu 10 probówek z kolorowymi proszkami. Głównie przyprawy typu papryka, curcuma, pieprz, ale również stare cienie do powiek które się sproszkowały. Probówki przymocował za paskiem i na kamizelce aby były dobrze widoczne. Przedstawienie wyszło, szczęśliwy wracał do domku i zahaczył o pub celem zwilżenia gardła. Wracając już po kilku piwkach został zaczepiony przez policjantów, którzy chcieli się upewnić czy jest w stanie wrócić sam do domu, czy nie pomóc. Pech chciał ze zapomniał ściągnąć przebranie co zauważyli panowie policjanci, którzy nie uwierzyli, że to rekwizyty. Skończyło się aresztem na 72h, ponieważ dopiero po tym czasie przyszło pismo z laboratorium mówiące, że kolega nie miał nielegalnych substancji przy sobie.
