Od kilku lat kupuję regularnie jajka od kolegi z pracy

Od kilku lat kupuję regularnie jajka od kolegi z pracy. Mieszka on na wsi i ma niedużą hodowlę kur. Jajka które sprzedaje są sporo droższe od tych w sklepie jednak mogę zapłacić więcej żeby mieć pewność, że nie są naszpikowane chemią. Dziś rano robiąc śniadanie moją uwagę przykuło jakieś przebarwienie na skorupce. Przyjrzałem się mu bliżej i okazało się, że to pozostałości pieczątki. Po dokładnej analizie udało mi się rozszyfrować, iż jajka pochodzą z chowu klatkowego. Pojechałem do niego w celu wyjaśnienia jak coś takiego jest możliwe. Okazało się że nie ma ani jednej kury, a od kilku lat kupuje jajka w sklepie, macza je w jakiś roztworach aby farba lekko zeszła i sprzedaje 2 razy drożej innym.
