Rodzice mojego lubego zaprosili mnie wkońcu do siebie na kolację

Rodzice mojego lubego zaprosili mnie wkońcu do siebie na kolację. Wystrojona starałam się zrobić na nich dobre wrażenie, bo pochodzą z tradycyjnej nieco sztywnej rodziny z zasadami. Po obiedzie który przebiegł spokojnie, chciałam pomóc przyszłej teściowej i mimo jej protestów uparłam się, że pomogę i przyniosę kawę. Idąc z tacą zabytkowych, rodzinnych filiżanek, mleczka do kawy i zdobionej cukiernicy, poczułam zapach cynamonu, na który jestem uczulona i zaczęłam kichać a zawartość mojej tacy wylądowała na podłodze. Nie wiem czy gorsze były wyzwiska matki mojego chłopaka, czy to, że uciekłam stamtąd nawet tego nie sprzątając...
