Był Sylwester 2002/2003. Przed samą północą biegłem do domu po - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Był Sylwester 2002/2003. Przed samą północą biegłem do domu po

Był Sylwester 2002/2003.

Przed samą północą biegłem do domu po fajerwerki.

Pędząc zaczepiłem nogami o sanki.

Wywróciłem się i uderzyłem twarzą o podmurówkę domu.

Rozbiłem twarz, złamałem nos.

Wpadam zakrwawiony do domu, gdzie babcia wita mnie słowami: Jezu Chryste! Bandyctwo! Wsadzili dzieciakowi petardę do buzi!

Wytłumaczyłem jej co się stało a ona na to:

Phi, tam masz ścierkę, wytrzyj się.




REKLAMA


Pokłóciłam się z moim synkiem

Pokłóciłam się z moim synkiem.

On w rewanżu nasikał mi do herbaty.





REKLAMA


Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku

Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku.

Nie spodziewał się, że jestem "taka łatwa".

Zaproponowałam, że moglibyśmy przeżyć w Walentynki swój pierwszy raz.

Mamy po 21 lat.





REKLAMA


W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch

W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch.

Wydawało mi się, że to z przejedzenia, więc nie przejmowałem się tym za bardzo.

Jak zawsze na 18 całą rodziną wybieramy się do Kościoła.

W pewnym momencie Mszy miałem strasznie silny odruch wymiotny.

Nie wytrzymałem...

Zwymiotowałem na środku Kościoła...





REKLAMA


Stałam na przystanku. Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec

Stałam na przystanku.

Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec wyciągnął papierosy i zaczął palić.

Był niewysoki, wyglądał na ucznia podstawówki, więc podeszłam do niego i powiedziałam "Nie pal bo nie urośniesz".

Kiedy się odwrócił, okazało się, że to karzeł.





REKLAMA