Czas studiów, sesja zimowa... ściślej, sesja poprawkowa

Czas studiów, sesja zimowa... ściślej, sesja poprawkowa. Prawda jest taka, że tylko ja musiałem poprawiać i to w formie egzaminu ustnego. Umówiony byłem z Panią Prof. na konkretną godzinę. Przez korki ona nieco się spóźniła, a ja do czasu jej przyjścia cały czas kombinowałem w głowie jak tu zrobić by się jej przypodobać. No i w myślach huczało na okrągło: "Znajdź z nią wspólny mianownik, znajdź wspólny mianownik!"Wpadła na wydział weszła do gabinetu, leci przed lustro zdejmuje futrzaną czapę i mówi: "Już, już zaraz zaczniemy egzamin, tylko poprawię włosy". Chcąc znaleźć ten wspólny mianownik, nie zastanawiając się na szybko walnąłem: "Aaaa, tak, tak pani Profesor, ja też zawsze zimą po zdjęciu czapki mam tak beznadziejną fryzurę...". Wynik poprawki łatwy do przewidzenia.
