Na koniec romantycznego urlopu w górach miałem zamiar oświadczyć - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Na koniec romantycznego urlopu w górach miałem zamiar oświadczyć

Na koniec romantycznego urlopu w górach miałem zamiar oświadczyć się mojej dziewczynie. Wszystko było zapięte na ostatni guzik. Kilka dni wcześniej na szczycie ukryłem dobrze dwa kieliszki i szampana. Niestety rano podczas śniadania jakiś zupełnie obcy facet, który dosiadł się do nas, zaproponował nam wyjazd na świetną imprezę gdzieś pod Zakopanym. Moja dziewczyna była wniebowzięta i od razu się zgodziła pomimo mojego wyraźnego sprzeciwu. Nie zmieniła nawet zdania gdy okazało się że mają tylko jedno miejsce i może jechać tylko ona. Zostawiła mnie samego po śniadaniu i zniknęła razem z jakąś grupką chłopaków. Nie miałem pojęcia gdzie jest i co się z nią dzieje bo telefon miała wyłączony. Poszedłem na policję, ale jest pełnoletnia i nie ma możliwości szukania jej natychmiast. Zadzwoniła do mnie dopiero następnego dnia z informacją, że nie mam się o co martwić bo chłopaki podrzucili ją już do Katowic. Chyba jednak na razie pierścionek pozostanie w pudełeczku.




REKLAMA


Pokłóciłam się z moim synkiem

Pokłóciłam się z moim synkiem.

On w rewanżu nasikał mi do herbaty.





REKLAMA


Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku

Zerwał ze mną chłopak, z którym spotykałam się od ponad roku.

Nie spodziewał się, że jestem "taka łatwa".

Zaproponowałam, że moglibyśmy przeżyć w Walentynki swój pierwszy raz.

Mamy po 21 lat.





REKLAMA


W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch

W niedzielę, po obiedzie zaczął mnie dziwnie boleć brzuch.

Wydawało mi się, że to z przejedzenia, więc nie przejmowałem się tym za bardzo.

Jak zawsze na 18 całą rodziną wybieramy się do Kościoła.

W pewnym momencie Mszy miałem strasznie silny odruch wymiotny.

Nie wytrzymałem...

Zwymiotowałem na środku Kościoła...





REKLAMA


Stałam na przystanku. Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec

Stałam na przystanku.

Zobaczyłam, że stojący niedaleko chłopiec wyciągnął papierosy i zaczął palić.

Był niewysoki, wyglądał na ucznia podstawówki, więc podeszłam do niego i powiedziałam "Nie pal bo nie urośniesz".

Kiedy się odwrócił, okazało się, że to karzeł.





REKLAMA