Na koniec romantycznego urlopu w górach miałem zamiar oświadczyć

Na koniec romantycznego urlopu w górach miałem zamiar oświadczyć się mojej dziewczynie. Wszystko było zapięte na ostatni guzik. Kilka dni wcześniej na szczycie ukryłem dobrze dwa kieliszki i szampana. Niestety rano podczas śniadania jakiś zupełnie obcy facet, który dosiadł się do nas, zaproponował nam wyjazd na świetną imprezę gdzieś pod Zakopanym. Moja dziewczyna była wniebowzięta i od razu się zgodziła pomimo mojego wyraźnego sprzeciwu. Nie zmieniła nawet zdania gdy okazało się że mają tylko jedno miejsce i może jechać tylko ona. Zostawiła mnie samego po śniadaniu i zniknęła razem z jakąś grupką chłopaków. Nie miałem pojęcia gdzie jest i co się z nią dzieje bo telefon miała wyłączony. Poszedłem na policję, ale jest pełnoletnia i nie ma możliwości szukania jej natychmiast. Zadzwoniła do mnie dopiero następnego dnia z informacją, że nie mam się o co martwić bo chłopaki podrzucili ją już do Katowic. Chyba jednak na razie pierścionek pozostanie w pudełeczku.
