Niecały rok temu mojemu wujkowi i jego rodzinie wybuchł w domu

Niecały rok temu mojemu wujkowi i jego rodzinie wybuchł w domu pożar.
Dom się zachował, jednak wymagał sporego remontu, a praktycznie całe wyposażenie poszło z dymem.
Słysząc o tragedii, cała rodzina mojego narzeczonego zebrała dla nich pieniądze, mimo że sami nie mają wiele, bo w Pakistanie ludziom się nie przelewa, a my oddaliśmy część kwoty przeznaczonej na wesele.
Razem wyszło jakieś 15 tysięcy złotych, plus pralka, 2 łóżka i drzwi wejściowe.
Dzisiaj moja pięcioletnia kuzynka powiedziała mi co o tym mówią w domu jej rodzice:
"taka tragedia, a brudasy dały tyle, że starczyło na waciki."
