Moja kuzynka która u nas mieszka od kilku lat trafiła nagle

Moja kuzynka która u nas mieszka od kilku lat trafiła nagle do szpitala z powodu kolki nerkowej. Jako osobę do kontaktu i upoważnioną do uzyskania informacji na temat swojego zdrowia podała mnie. Na drugi dzień poszłam do szpitala i na korytarzu przypadkiem akurat natknęłam się na ordynatora oddziału i pomyślałam, że zapytam go o zdrowie kuzynki. Nawet sama się do końca nie przedstawiłam, tylko podałam nazwisko kuzynki. Lekarz zaprosił mnie do gabinetu i z grobową miną zaczął przekazywać niezrozumiałe informację o tym, że stan jej był bardzo poważny, że nerki przestały pracować w ogóle, że doszły komplikacje i że mu bardzo przykro ale nastąpił zgon. Byłam w szoku. Pół godziny później okazało się, że kuzynka czuję się nie najgorzej, a ordynatorowi pomyliły się po prostu bardzo podobnie brzmiące nazwiska kuzynki i dziewczyny która zmarła.
