Nie protestowałem kiedy moja narzeczona poszła na studia razem

Nie protestowałem kiedy moja narzeczona poszła na studia razem ze swoim kolegą z liceum.
Przyznaje, byłem zazdrosny kiedy dość często spędzali długie godziny razem w pokoju, ale ten chłopak był bardzo brzydki i podobno strasznie dziecinny, więc nie było się przecież o co martwić.
Zresztą sama mnie zapewniała, że nie lubi go, ale musi się uczyć do egzaminów a w dwójkę łatwiej.
Dziś przyłapałem ją razem z "braciszkiem" w naszym mieszkaniu na wspólnym baraszkowaniu pod prysznicem.
