Po urlopie, wchodząc do biura, pierwsze

Po urlopie, wchodząc do biura, pierwsze, co zauważyłam, to plastikową miseczkę pełną jakiś jakby trocin, żwirku i brązowych grudek.
Oburzona wykrzyknęłam:
'Co ta kuweta robi na stole?!' ... Nie krzyczałabym tak głośno, gdybym wiedziała, że mój szef jest na nowej diecie i przynosi sobie w miseczce mieszankę zbóż, płatków i suszonych owoców...
