Ostatnio byłam na pogrzebie mojego dziadka, razem z mężem

Ostatnio byłam na pogrzebie mojego dziadka, razem z mężem i 4-letnim synkiem.
Gdy szliśmy za samochodem pogrzebowym, synek uparł się, żeby opowiedzieć mi dowcip.
Zwróciłam mu uwagę na powagę sytuacji, ale nie słuchał.
W końcu zgodziłam się, myśląc, że to będzie mało śmieszne.
Niestety.
Nie było.
Razem z dzieckiem śmiałam się tak głośno, że inni żałobnicy, z mężem włącznie, patrzyli na mnie wilkiem.
